Spadająca gwiazda – Rozdział 5

– Seiya…nie wiem co powiedzieć. Ja również za Tobą tęskniłam, brakowało mi Twojej obecności, ilekroć czułam się samotna chciałam żebyś znów był blisko, przy Tobie nie czuję tej pustki w sercu. – odpowiedziała ujmując jego dłoń, która dopiero co spoczywała na jej policzku w swoje drobne dłonie. – Ale nie rozumiem, dlaczego księżniczka zakazała wam wracać na ziemię?
– Sam nie do końca to pojmuję, wiem tylko że ma to jakiś związek z rozmową którą księżniczka odbyła z czarodziejkami z Urana i Neptuna dzień przed naszym powrotem na Kinmok. Księżniczka nie zdradziła nam szczegółów tej rozmowy ale po powrocie zabroniła nam wybierać się na ziemię i uprzedziła że jeśli to zrobimy już nie będziemy już mogli powrócić. Ten zakaz miał trwać co najmniej do czasu zakończenia odbudowy naszej planety.
– Zaraz, powiedziałeś, że Uran i Neptun rozmawiały z waszą księżniczką? Nic o tym nie wiedziałam. Co one znowu wymyśliły? Czyżby znów próbowały decydować o moim życiu?!  Dlaczego one zawsze się do wszystkiego mieszają?!– Usagi była wyraźnie zła, wstała z łóżka i podeszła do okna. Zaintrygowany Seiya również wstał i powoli podszedł do dziewczyny.
– Wydaje mi się, że one chciały nas rozdzielić! – powiedziała po chwili, z przejęciem odwracając się do niego – Chciały mieć pewność że więcej się tu nie pojawisz, że przyszłość pozostanie niezagrożona. To pewnie dlatego księżniczka zakazała wam nas odwiedzać, na pewno one ją do tego przekonały. Musiały powiedzieć jej coś co skłoniło ją do takiej decyzji.
– Ja również uważam, że księżniczka z własnej woli nie podjęła by takiej decyzji, przecież to tylko dzięki Tobie wszystko w galaktyce znów wróciło do normy i wszyscy żyjemy. Księżniczka jest ci z. togo powodu ogromnie wdzięczna. Uważasz  że to był ich motyw?
– Oczywiście, bały się że poczuje do ciebie coś więcej niż przyjaźń. Nie pamiętasz jak zakazywały nam się widywać podczas waszego pierwszego pobytu tutaj? –powiedziała Usagi patrząc mu głęboko w oczy.- Nie widzę innego wytłumaczeni.
– Tak masz rację, jednak jak widać nie do końca im to wyszło, z resztą tak jak poprzednio.- odpowiedział podchodząc bliżej dziewczyny i chwytając jej dłonie – Króliczku jestem gotów zapłacić każdą cenę, za możliwość przebywania w pobliżu ciebie. Kocham Cię, z resztą już ci to kiedyś mówiłem. Na zawsze będziesz w moim sercu i nawet jeśli nigdy nie odwzajemnisz moich uczuć, ja zawsze będę w pobliżu, zawsze będę cię chronił. – wyznał szczerze
-Seiya…muszę Ci coś wyznać – powiedziała z przejęciem spuszczając wzrok – już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zakończeniem mojego związku z Mamoru.Nie  jestem w stanie być z nim dłużej,ponieważ moje serce bije dla kogoś innego. Nie mogę już dłużej oszukiwać ani jego, ani siebie…

Zamarł słysząc jej wyznanie, czyżby poznała kogoś innego? Czy teraz będzie dla niego jeszcze bardziej nieosiągalna? Usagi spojrzała mu w oczy, widząc jego zmieszanie dokończyła.

– Kocham cię Seiya, kocham już od dawna, chociaż na początku nie zdawałam sobie z tego sprawy. Kiedy odszedłeś poczułam dziwną pustkę której nikt nie inny nie jest wstanie wypełnić. Nic nie było już takie samo. Byłeś przy mnie w dobrych i złych chwilach. Zawsze mogłam na tobie polegać. Wspierałeś mnie nie oczekując nic w zamian. Już wtedy byłeś dla mnie ważny. Już wtedy czułam że to nie jest tylko przyjaźń, ale zrozumiałam to dopiero, gdy odszedłeś, dopiero gdy cię straciłam. Potrzebuję cię w moim życiu Seiya. Nie potrafię żyć bez Ciebie!

Był tak zaskoczony tym wyznaniem, że początkowo nie był pewien czy się nie przesłyszał.Oto stoi przed dziewczyną która skradła jego serce, która jest dla niego ważniejsza niż własne życie, o której myślał że jest dla niego nieosiągalna.Tymczasem ona wyznaje mu że go kocha równie mocno jak on ją.

Seiya nie wytrzymał i z cichym jękiem porwał ją w ramiona. Wygłodniałe usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Jak umierający z pragnienia zachłannie spijał soki życia z gorących ust dziewczyny nieruchomo spoczywającej w jego ramionach. Tulił ją do siebie czując jak na jego udręczoną duszę powoli spływa ukojenie. Świat przestał istnieć.

Chłopak nie wypuszczając jej z objęć drżącym głosem wyszeptał

– Króliczku…
– Seiya…

Z czułością gładził jej włosy

– Moja kochana… Pocałuj mnie – prosił cicho a ona złożyła na jego ustach gorący pocałunek.

2 thoughts on “Spadająca gwiazda – Rozdział 5

  1. ach jakie to słodkie wreszcie wyznała mu miłość uwielbiam tą parę czekam więc z nie cierpliwością na kolejny rozdział i jak zwykle bardzo serdecznie pozdrawiam

  2. No to dotarłam do Ciebie. Nie wiem, czy będę mogła czytać i komentować na bieżąco, bo czas z niewiadomych przyczyn strasznie mi się skurczył ostatnio, ale na pewno co jakiś czas zajrzę i to z przyjemnością. Bardzo Ci dziękuję za miłą dedykację. Aż się wzruszyłam!

    Ściskam Cię mocno i sailormoonkowo

    Dulcia

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s