Spadająca gwiazda – Rozdział 2

Usagi szła wolno pogrążona we własnych myślach, nie zauważyła chłopaka podążającego za nią. Nie zauważyła też czerwonego światła na przejściu dla pieszych ani zbliżającego się szybko samochodu. Jednak Seiya nie był tak roztargniony i szybko zorientował się co się za chwile może stać. Nie myśląc o swoim zmęczeniu pobiegł w jej kierunku. Nagły dźwięk klaksonu wyrwał dziewczynę z zamyślenia. Stała na środku przejścia oślepiona przez reflektory nadjeżdżającego samochodu, sparaliżowana ze strachu, wiedziała że nie zdąży uciec. Zamknęła oczy szykując się na uderzenie, które jednak nie nastąpiło. Zamiast tego poczuła szarpnięcie, ktoś chwycił ją i pociągnął z sobą na drugą stronę ulicy. Dziewczyna przez chwile nie wiedziała co się stało, była całkiem zdezorientowana, jej oczy wciąż były mocno zaciśnięte. Gdy pierwszy wstrząs już minął zorientowała się że leży na ziemi a ktoś mocno tuli ją do siebie, usłyszała szybkie bicie serca i poczuła znajomy zapach, zapach chłopaka za którym tęskniła. Pomyślała jednak że to musi być przypadek. Otworzyła oczy i uniosła głowę by spojrzeć w twarz swego wybawcy. Jakże się zdziwiła napotykając spojrzenie cudownych granatowych oczu przepełnionych miłością i czułością, przemieszanych z troską. Zobaczyła twarz którą od dawna widywała w swych snach.  Przymknęła oczy i potrząsnęła głową

– To niemożliwe, to musi być sen. Przecież Seiyi tu nie ma – szeptała pod nosem
– To nie jest sen Króliczku – odpowiedział chłopak z czułością- nic ci się nie stało?

Wtedy spojrzała na niego ponownie. Tak to z pewnością On, nie da się go pomylić z nikim innym. Usagi ucieszyła się i objęła go mocno za szyję, co nieco zdziwiło chłopaka ale nie dał tego po sobie poznać.

– To naprawdę Ty! Tak się cieszę! Tak bardzo za Tobą tęskniłam – z oczu dziewczyny popłynęły łzy radości.

Seiya objął ją mocno, miał ochotę zostać tak na zawsze ale wiedział że to niemożliwe/

– Ja również tęskniłem, Króliczku. Ale chyba powinniśmy już wstać z tego chodnika, nie uważasz?

Lekko speszona Usagi zaczęła szybko wstawać, jednak Seiya miał trochę większe problemy z powrotem do pionu. Nagle poczuł silne zawroty głowy i upadł z powrotem na ziemię.

-Seiya, wszystko w porządku? Co się stało? – pytała zmartwiona dziewczyna klękając obok niego.
-To nic takiego jestem po prostu zmęczony podróżą, muszę odpocząć i wszystko będzie w porządku – odpowiedział chłopak z lekkim uśmiechem

Uśmiechnęli się do siebie. Usagi pomogła mu wstać i wspólnymi siłami jakoś doszli do jej domu. Jej rodzina spała więc udało im się dotrzeć niezauważenie do pokoju. Oboje mieli sobie tak wiele dopowiedzenia, o tak wiele rzeczy chcieli zapytać. Przez całą drogę nie zamienili słowa, oboje byli zbyt przejęci  bliskością ukochanej osoby. Teraz przyszedł czas na rozmowę.

One thought on “Spadająca gwiazda – Rozdział 2

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s