Spadająca gwiazda – Rozdział 18

– Masz rację kochanie, poradzimy sobie, musimy! – powiedziała ocierając łzy
– W każdym razie ja jestem po waszej stronie. – dodała Rei. Chłopak obrócił lekko głowę, dopiero teraz ją zauważył. Trochę zdziwiła go jej obecność.
– A więc to ty przerwałaś nam śniadanie. Miło cię widzieć Rei – spróbował się podnieść jednak był na to zbyt słaby.
– Ostrożnie, nie powinieneś jeszcze wstawać.
– Nic mi nie będzie, z resztą czuję się już trochę lepiej – odpowiedział i znów spróbował usiąść. Tym razem się udało. – Domyślam się, że wiesz już jak się sprawy mają
– Tak, Usagi powiedziała mi, że jesteście razem. Cieszę się, że jest szczęśliwa. Mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Jednak w tej chwili nie wygląda to dobrze. Seiya, jeśli czegoś szybko nie zrobimy grozi ci śmierć. Jej aura cały czas cię otacza.
– Nie ważne, nie boję się śmierci i nie zamierzam się poddać! Ale co możemy zrobić? Nie mamy żadnego punktu zaczepienia.
– Usagi wspomniała, że odkąd wróciłeś coś jest nie tak, że już kilka razy zasłabłeś. Kiedy to się zaczęło?
– Gdy wróciłem na ziemię. Na Kinmoku wszystko było w porządku. Początkowo myślałem, że to po podróży, ale to trwa zbyt długo. Na dodatek straciłem swoją moc.
– Macie jakieś podejrzenia, o co może w tym chodzić?
– Nie do końca. Zastanawiam się nad jednym. Króliczku pamiętasz, o czym rozmawialiśmy w nocy kiedy wróciłem?
– Tak powiedziałeś, że nikt nie wie, że tu jesteś, bo podróże na ziemię zostały zakazane, że nie będziesz już mógł powrócić na swoją planetę…
– Zaraz, dlaczego nie możecie podróżować na ziemię? Wydawało mi się, że kiedy się żegnaliśmy nasze stosunki były dobre – Rei była wyraźnie zaskoczona
– To rozkaz księżniczki – odparł Seiya
– Uważamy, że Uran i Neptun maczały w tym palce
– Dlaczego?
– Ponieważ rozmawiały z Kakyu przed ich wyjazdem. A wiesz przecież, że Haruka nigdy nie była zbyt przychylnie nastawiona do Seiyi – odpowiedziała Usagi
– To fakt, wasze stosunki nie były najcieplejsze.
– Właśnie. Sporo o tym myślałem, do tego jeszcze ten sen, który dziś miałaś. – powiedział spoglądając na Usagi – Zastanawiam się czy one mogą mieć coś wspólnego z tą sprawą?

Dziewczęta zamyśliły się, po chwili odezwała się Rei

– Haruka wie, że nadchodzą zmiany, ale nie chce nawet o tym słyszeć. Myślę, że zrobi wszystko żeby przyszłość była taka jak zaplanowano. Nie wiadomo, do czego są zdolne. Zawsze grały według własnych reguł. Na razie jeszcze nie wie, że wróciłeś. Aż się boję pomyśleć, co zrobi, gdy się zorientuje. Sądzę, że niedługo złoży ci wizytę, Usagi, bo raczej mnie nie posłucha i nie zostawi spraw własnemu biegowi.
– Pewnie nie wie też o Twoim zerwaniu z Mamoru – zwrócił się do blondynki.
– Nie sądzę. Kiedy miałaby się o tym dowiedzieć? Przecież zerwaliśmy zaledwie wczoraj wieczorem.
– Myślę, że jednak mogła się dowiedzieć – powiedziała brunetka, a oczy pozostałej dwójki natychmiast zwróciły się w jej stronę
– W jaki sposób?
– Gdy była u mnie wczoraj nieopatrznie powiedziałam jej coś co bardzo ją rozwścieczyło. Coś, co dotyczy Mamoru.
– Co takiego jej powiedziałaś? – dopytywał Seiya
– Dla Usagi ta informacja nie będzie pewnie mieć żadnego znaczenia, ale… Powiedziałam Haruce, że Mamoru ma romans.

W chłopaku aż się zagotowało. Gdyby dostał w swoje ręce byłego narzeczonego Usagi marny byłby jego los.

– Cholerna świnia. Ten gość nie ma chyba, za grosz honoru ani sumienia. Prowadzał się z jakąś lalą za Twoimi plecami, ale robił ci wyrzuty, że zakochałaś się w kimś innym.
– Spokojnie Seiya, fakt trochę boli mnie świadomość, że dałam się tak oszukiwać i wodzić za nos, ale to bez znaczenia. On mnie nie obchodzi. Tylko ty się dla mnie liczysz. Znając Harukę na pewno już u niego była żeby mu wygarnąć, co o nim myśli i wie, że zerwaliśmy.
– Więc może się tu zjawić w każdej chwili. Z pewnością będzie chciała cię przekonać żebyś do niego wróciła.
– Nie ma na świecie takiej siły, która by mnie do tego zmusiła. Będę walczyć z każdym o naszą miłość. One muszą w końcu zrozumieć, że sama będę decydować o własnym losie. Jeśli się tu zjawią proszę bardzo, ale będą mi musiały odpowiedzieć na kilka pytań
– Usagi jestem pod wrażeniem, nigdy nie byłaś taka twarda i zdecydowana. Już nie jesteś tą rozkrzyczaną nastolatką tylko prawdziwą księżniczką. Emanuje od ciebie ogromna siła – powiedziała Rei z podziwem

Dziewczyna ucieszyła się z tego komplementu, jednak nie skomentowała go. Postanowili na razie zakończyć tę dyskusję. Seiya musiał odpocząć. Nie czuł się najlepiej, znów zaczynało mu się pogarszać. Dziewczyny odprowadziły go do pokoju Usagi. Gdy byli prawie na miejscu usłyszeli dzwonek do drzwi

– Pójdę sprawdzić kto to. Dacie radę sami przejęć ten kawałek?
– Oczywiście króliczku nie martw się – rzucił Seiya uspokajająco jednak czuł, że jest z nim coraz gorzej. Muszą szybko znaleźć rozwiązanie, bo w przeciwnym wypadku nie nacieszą się szczęściem.

Usagi zbiegła na dół. Miała już pewne przypuszczenia, kogo zastanie za drzwiami. Nie pomyliła się.

– Haruka, Michiru, Setsuna.  – zawołała dziewczyna, miała nadzieję, że usłyszeli ją na górze – Miło was widzieć
– Witaj kociaku – odpowiedziała spokojnie Haruka, od razu zauważyła zmianę w wyglądzie i zachowaniu dziewczyny. Wyładniała, była też o wiele spokojniejsza i jakby poważniejsza.
– Przyszłyśmy, bo musimy z tobą poważnie porozmawiać – dodała Michiru – Możemy wejść
– Oczywiście zapraszam. Wejdźcie do salonu i rozgośćcie się a ja zrobię herbatę.

Trzy kobiety rozsiadły się wygodnie. Setsuna rozejrzała się po pokoju, coś było tu nie tak, wyczuwała coś dziwnego.

One thought on “Spadająca gwiazda – Rozdział 18

  1. no proszę to teraz czeka Use poważna rozmowa już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału mam cichą nadzieję że już jutro uda ci się go napisać czekam więc na ciąg dalszy i w podzięce śle buziaki

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s