Spadająca gwiazda – Rozdział 16

Haruka wstała w nie najlepszej formie. Nie spała zbyt wiele tej nocy, emocje ostatnich godzin były zbyt silne. Zerknęła na stojący przy łóżku budzik. Dochodziła dziesiąta. „Dziewczyny pewnie już wstały” pomyślała i wyszła z pokoju. Musiała z nimi porozmawiać. Gdy dochodziła do salonu doleciała do jej uszu rozmowa towarzyszek

– Jak myślisz, co się wczoraj stało? – pytała Michiru
– Nie mam pojęcia. Ona się tak nigdy nie zachowuje. Zrozumiałabym gdyby wróciła wściekła, ale nie to!
– Ja również nigdy nie widziałam jej w takim stanie.
– Nic mi nie jest – przerwała im Haruka wchodząc do salonu – po prostu musiałam trochę pobyć sama. To, co wczoraj usłyszałam trochę mną wstrząsnęło. Zresztą same zrozumiecie, kiedy wam opowiem.

Haruka zdała im dokładną relację ze spotkania z Mamoru. Starała się mówić spokojnie jednak przychodziło jej to z wielkim trudem. Z każdym kolejnym wypowiadanym przez nią zdaniem Setsuna i Michiru coraz szerzej otwierały oczy ze zdziwienia i przerażenia. Teraz już rozumiały jej wczorajsze zachowanie.

– Nie mogę w to uwierzyć, przecież to nie możliwe
– To samo mówiłam wczoraj, ale wygląda na to, że to prawda.
– Nie ma wyjścia, trzeba z nią jak najszybciej porozmawiać i wyjaśnić tą sprawę. Może uda się to jeszcze jakoś odkręcić. – stwierdziła Setsuna, jednak w głębi serca miała jak najgorsze przeczucia.

***

Usagi wstała wcześniej niż zwykle, jednak nie czuła się ani trochę wypoczęta. Tamten sen wciąż nie dawał jej spokoju. Wiedziała, że to nie był zwykły sen. Wzięła szybki prysznic, przebrała się i poszła sprawdzić czy Seiya już wstał i jak się czuje. Martwiła się o niego. Chłopak już nie spał. Gdy wchodziła do pokoju stał w samych spodniach, odwrócony plecami do wejścia trzymając w rękach koszulę. Kiedy go zobaczyła przypomniała sobie wczorajszy wieczór. Na samo wspomnienie spłonęła rumieńcem i poczuła szybsze bicie serca. Przez chwilę stała i przyglądała mu się w milczeniu, podziwiając jego umięśnione ciało. Po chwili cała jej nieśmiałość gdzieś się ulotniła. Podeszła do niego cicho i delikatnie objęła go w pasie przytulając się do jego pleców.

– Witaj Króliczku. Już myślałem, że będziesz tam stała wiecznie. Nawet nie wiesz jak już zdążyłem się za tobą stęsknić – powiedział i powoli odwrócił się obejmując ją czule i przytulając do siebie. Prawie słyszał uderzenia jej serca, które biło równie szybko jak jego własne. Miała zaczerwienioną twarz, jej oczy wyrażały ogromne szczęście i jej całą miłość do niego. Nie miał już wątpliwości, że to, co wczoraj zaszło między nimi, nie było tylko jednym z jego marzeń, że to zdarzyło się naprawdę. Niewiele myśląc pochylił się i złożył na jej ustach długi i namiętny pocałunek. Przycisnął ją mocno do siebie a ona zarzuciła mu ramiona na szyję wplatając palce w jego długie czarne włosy. Nie potrafili się sobą nasycić. Czuli budzące się w nich pożądanie, wiedzieli że jeśli zaraz nie przerwą, nie będą w stanie już nad sobą zapanować. Po chwili jednak oderwali się od siebie.
– Mmm, jakie przyjemne powitanie – zamruczała – nie wiedziałam, że mnie zauważyłeś.
– Ciebie nie da się nie zauważyć, poza tym słyszałem twoje kroki na schodach.
– Jak ci się spało? Wyglądasz lepiej niż wczoraj
– Spało mi się cudownie, przynajmniej dopóki przy mnie byłaś. W pewnym momencie poczułem, że cię nie ma obok, ale wiem że nie mogłaś zostać, rozumiem, że lepiej żeby twoja mama nas nie przyłapała, w takiej sytuacji. – powiedział z uśmiechem – Czuję się lepiej, ale za to ty nie wyglądasz za dobrze Króliczku. Coś jest nie tak?
– Cieszę się, że to rozumiesz. Niestety ja niezbyt dobrze spałam. Miałam zły sen, przez który nie mogłam spać. Był taki dziwny. Można by pomyśleć, że ktoś przesłał mi ostrzeżenie.
– Opowiesz mi? – spytał z troską, nie przestając jej obejmować

Przytaknęła. Usiedli na łóżku. Usagi trzymając go za rękę opowiedziała mu dokładnie swój sen, powtórzyła każde słowo tajemniczego głosu. Chłopak słuchał w milczeniu. On również uznał, że to nie był zwykły sen, tylko ostrzeżenie. Dobrze wiedział, dlaczego tak ją to dręczy.

– To było takie rzeczywiste. Jestem pewna, że słyszałam już kiedyś ten głos, ale nie mogę sobie przypomnieć, do kogo należy. Co my teraz zrobimy Seiya? Dlaczego nie możemy być razem bez żadnych przeszkód?

Seiya wstał i zaczął chodzić po pokoju. Musiał pomyśleć.

– Jeżeli to faktycznie ostrzeżenie – zaczął nagle – jeśli w grę wchodzi faktycznie jakieś zaklęcie, to może…
– Może?
– Może mój stan nie wynika tylko z przemęczenia podróżą, może to coś więcej. Poza tym jest coś, o czym nie zdążyłem ci wczoraj powiedzieć.
– Co takiego?
– Moja moc zniknęła. Zorientowałem się wczoraj, kiedy chciałem się teleportować żeby sprawdzić czy wszystko z tobą w porządku
– To wszystko jest bardzo dziwne. Najgorsze, że nie mam pojęcia, co zrobić żeby ci pomóc. Nie chcę żeby coś ci się stało. Nie zniosłabym tego – powiedziała Usagi a w jej oczach zaszkliły się łzy
– Ne martw się kochanie – powiedział czule i objął ją mocno – na pewno sobie poradzimy. Znajdziemy rozwiązanie. Ja tak łatwo się nie poddam, powiedziałem ci przecież wczoraj, że nic mnie nie powstrzyma, będę walczył z całych sił o nasze szczęście, bo wiem, że mnie kochasz. Ta świadomość dodaje mi sił.
– Seiya… – powiedziała tylko i przytuliła się do niego mocno.
– Wszystko będzie dobrze króliczku, a teraz chodźmy już na śniadanie. Znając twój apetyt z pewnością jesteś głodna jak wilk – zażartował chcąc trochę rozluźnić sytuację
– A żebyś wiedział – odparła z uśmiechem.

Seiya skończył się ubierać i razem zeszli na dół. Siedzieli we trójkę zajadając przysmaki przygotowane przez panią Tsukino i wesoło żartując. Nagle do ich uszu doleciał dźwięk dzwonka do drzwi.

– Ciekawe, kto to może być o tak wczesnej porze? – zastanawiała się Ikuko
– Ja sprawdzę mamo – zawołała Usagi i pobiegła do drzwi. Gdy je otworzyła stanęła jak wryta. W drzwiach stała ostatnia osoba, której by się spodziewała
– Witaj Usagi. Dawno się nie widziałyśmy.

4 thoughts on “Spadająca gwiazda – Rozdział 16

  1. WOW, już nie moge się doczekać konfrontacji między jak sądzę Haruką.. chociaż może to być Setsuna, bo Haruka by ją chyba na strzępy rozerwała..:P Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział!!:)

  2. dzięki za kolejny cudowny rozdział nasz kochany Seyja jak zwykle nie poddaje się i ma rację o miłość trzeba walczyć no i ta końcówka czuję że będzie bardzo ciekawie no i już nie mogę się doczekać następnego rozdziału no cóż czekam więc cierpliwie i bardzo serdecznie pozdrawiam

  3. urwać w takim momencie? nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! bardzo mi się podoba zażyłość między Usagi a Seiyą, mam nadzieję, że uda im się pokonać wszelkie przeszkody i na końcu będą szczęśliwi:) czekam na więcej! oj, coś mi się wydaje, że nast. rozdział będzie bardzo pasjonujący:) z pozdrowieniami!

  4. „Na zawsze pozostaniesz w moim sercu” z podtytułu brzmi tak melancholijnie, że żywię nieśmiałą nadzieję, iż… :x Opowiadanie póki co całkiem udane, Uso :) Ściskam!

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s