Spadająca gwiazda – Rozdział 15

Planeta Kinmok

Całą noc spędził w centrum dowodzenia starając się namierzyć swojego brata. Nie pokładał w nim takiego zaufania jak księżniczka Kakyu. Zdawał sobie sprawę, że Seiya nie potrafi zapomnieć, choć pewnie bardzo by chciał. Sprawdził już większość rejonów galaktyki, do których wolno im było podróżować jednak jak do tej pory nie natrafił na żaden ślad. Coraz częściej dochodził do wniosku, że ten szaleniec jednak to zrobił, że wrócił na ziemię. Zastanawiał się czy to możliwe żeby był aż tak zakochany. Po wielu godzinach żmudnych poszukiwań postanowił pójść do siebie i trochę odpocząć, jeśli nie będzie mógł jasno myśleć to na nic cię nie przyda. Kiedy wychodził z budynku napotkał Yatena zmierzającego właśnie w jego stronę.

– Wszędzie cię szukałem. Co ty tu robisz? Nie mów mi tylko, że jednak postanowiłeś go poszukać? – spytał srebrnowłosy
– Zgadłeś.
– To jest nas dwóch. Ja również nie wierze, że Seiya się gdzieś ukrył i leczy swoje rany. Natrafiłeś na coś?
– Na razie nie. Zaczynam mieć złe przeczucia. Sprawdziłem już prawie wszystkie miejsca gdzie mógłby być i nic. – odrzekł brązowowłosy przecierając dłoniom zmęczoną twarz
– Czyżby jednak złamał zakaz?
– W tej chwili wydaje mi się to najbardziej prawdopodobne. Ale jeśli to zrobił to marny jego los. To zaklęcie, które czarodziejki rzuciły na ziemię nie daje mu żadnych szans. Nawe, jeśli uda mu się ją odnaleźć, to przecież nic nie zmieni. Usagi nie ma pojęcia o barierze i nie będzie umiała mu pomóc. Nawet my nie wiemy jak mogłaby tego dokonać.
– Co teraz zrobimy? Jeśli nawet polecimy za nim to czeka nas ten sam los. Nie pomożemy mu i sami też zginiemy. Ale ktoś musi jej powiedzieć o zaklęciu. Trzeba jakoś przekazać jej wiadomość, zanim będzie za późno.
– Musimy powiedzieć księżniczce, może ona znajdzie jakiś sposób.

Szybkim krokiem przemierzali zamkowe korytarze, kierowali się prosto do sali tronowej, w której powinna przebywać ich władczyni. Widząc ich strażnicy stanęli na baczność. Jednak ci dwaj wojownicy nie zwrócili na nich najmniejszej uwagi i bez zapowiedzi weszli do pomieszczenia.

Księżniczka Kakyuu stała przy oknie spoglądając na ogród. Gdy drzwi się zamknęły odwróciła się do nich ze słowami

– Witajcie, Taiki i Yatenie, czekałam na was

Bracia pokłonili się władczyni, byli wyraźnie zaskoczeni jej słowami

– Najjaśniejsza pani – zaczął Taiki – musimy z Tobą porozmawiać, chodzi o Seiyę.
– Seiya jest na ziemi – ponownie ich zaskoczyła – wiem, że martwiliście się i szukaliście go. Seiya podjął decyzję. Jego uczucie jest tak silne, że był w stanie zaryzykować i złamać rozkaz byle zobaczyć ukochaną. Jednak ta decyzja jest brzemienna w skutki, nie tylko dla niego, ale i dla ziemi. Groźba czarodziejek się spełniła. Czas Seiyi się kończy, jednak blask jego gwiazdy jest silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
– O czym ty mówisz księżniczko? Nic z tego nie rozumiem? Jak to możliwe, że jego blask jest silniejszy skoro on sam niedługo zniknie z tego świata? – spytał Yaten. Był wyraźnie zmartwiony jej słowami
– Wygląda na to, że jego uczucie jednak nie było jednostronne. Przyszłość została przekreślona. Księżniczka Serenity postanowiła walczyć ze swoim przeznaczeniem w imię miłości do waszego brata. To uczucie wzmacnia ich oboje. To, dlatego jego blask jest silniejszy. Jej moc również powinna wzrosnąć i wkrótce będzie w stanie uwolnić swoją prawdziwą potęgę. Jej największą mocą zawsze była miłość, ale do tej pory nie była w stanie jej w pełni rozwinąć. Nawet podczas walki z Galaxią nie użyła całej swojej mocy.
– Skąd to wszystko wiesz księżniczko? – dopytywał się Taiki
– Wczoraj otrzymałam wiadomość od jednej z czarodziejek. Najmłodszej i jednej z najsilniejszych. Ona przekazała mi te informacje. Przyszłość ich świata się zmienia, a właściwie już jakiś czas temu zaczęła ulegać zmianie. To przez zakłócenia spowodowane między innymi wojną z Galaxią i naszym pojawieniem się na ziemi, których nikt nie przewidział. Te zdarzenia stały się zapalnikiem zmian w przyszłości ziemi. Jeszcze nie wiadomo jak się te zmiany zakończą, jednak wiadomo, że Seiya odegra ważną rolę w tej przemianie. Czarodziejka z Saturna prosiła mnie żebym jej pomogła i ostrzegła księżniczkę o niebezpieczeństwie, które grozi Seiyi i o zaklęciu. Ona nie jest w stanie teraz do niej dotrzeć.
– To niewiarygodne! – szepnął Yaten
– Czy przekazałaś jej już tą wiadomość? – dopytywał się Taiki
– Tak, przekazałam jej wiadomość za pomocą snu. Jednak nie mogłam jej wiele powiedzieć, ponieważ gdyby kontakt potrwał zbyt długo czarodziejki mogłyby się zorientować i interweniować. Mam tylko nadzieję, że księżniczka Serenity będzie wiedziała jak unieszkodliwić to zaklęcie i ocalić Seiyę. W przeciwnym razie ich wspólne szczęście nie potrwa długo.
– Ile czasu im zostało? – spytał Yaten, chociaż wolałby chyba nie poznać odpowiedzi
– Nie wiele – odpowiedziała księżniczka opuszczając głowę. Mogli tylko czekać.

2 thoughts on “Spadająca gwiazda – Rozdział 15

  1. dzięki za kolejny świetny rozdział już nie mogłam się doczekać a teraz gdy przeczytałam ten rozdział to tym bardziej czekam z nie cierpliwością na kolejny pozdrawiam

  2. Jeeee to opowiadanie jest świetne po prostu :) Na prawdę wspaniałe. Dopiero dziś miałam okazję tu wejść i poczytać. Ta historia jest na prawdę wciągająca, zwłaszcza Nasz kochany Seiyaczek. Jestem ciekawa co dalej zrobi Kakyuu i bracia Seiyi…

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s