Spadająca gwiazda – Rozdział 12 (+18)

Dopiero po dłuższej chwili oderwali się od siebie. Lecz wciąż stali czule objęci. W końcu Seiya przerwał ciszę

– Króliczku, czy w ten jakże przyjemny sposób, chcesz mi powiedzieć, że udało się i nareszcie będziemy mogli być razem?
– A jak ci się wydaję? – zapytała przekornie patrząc mu głęboko w oczy – Oczywiście, że tak – dodała po chwili, gdy nic nie odpowiedział – teraz jestem już wolna.

Seiya przycisnął ją jeszcze mocniej do siebie i spojrzał w jej oczy

– To naprawdę nie jest sen? Wciąż nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę
– A teraz już wierzysz? – zapytała z uśmiechem delikatnie szczypiąc go w ramię
– Auć, to bolał Króliczku
– To znaczy, że jednak nie śnisz. – odpowiedziała.

Usiedli na łóżku, chłopak chciał dokładnie wiedzieć jak poszła jej rozmowa z byłym już narzeczonym

Usagi zdała mu relację z rozmowy. Seiya słuchał z przejęciem. Gdy opowiedziała mu jak Mamoru posądził ją o zdradę, aż poderwał się z miejsca, był wściekły na Mamoru. Jak on mógł coś takiego zrobić?! Przecież Usagi jest ostatnią osobą, która byłaby do tego zdolna, była na to zbyt dobra. Widocznie Mamoru naprawdę jej nie znał skoro wysuwał takie oskarżenia. On sam, również nie zgodziłby się na taki układ. Chciał być z nią, ale nie miał zamiaru być jej kochankiem. Nie interesowały go trójkąty. Jeśli nie mogłaby być tylko jego usunąłby się w cień, ale tylko pod warunkiem, że byłaby szczęśliwa. Wrócił na ziemię nie licząc na to, że ona poczuje do niego coś więcej niż przyjaźń. Chciał tylko mieć pewność, że u niej wszystko w porządku. A teraz był tu z nią, trzymał ją w ramionach i wiedział, że ona go kocha. Zdecydowała się nawet przeciwstawić przeznaczeniu, byle być z nim. Nigdy nie przypuszczał, że może go spotkać takie szczęście. Objął ją mocno i spojrzał w błękitne oczy, które tak go oczarowały.

– Wiesz, nie sądziłam, że Mamoru okaże się na tyle podły żeby próbować mnie zatrzymać, używając do tego celu, naszej przyszłej córki. Był pewien, że moja miłość do niej skłoni mnie do zostania z nim.

Na te słowa chłopak zdębiał. Nie miał pojęcia o tym, że Usagi miała mieć w przyszłości dziecko z Mamoru. Nikt nigdy o tym nie wspomniał, chociaż księżniczka nie raz mówiła o przeznaczeniu księżniczki księżyca. Fakt, że Usagi poświęciła własne dziecko, żeby z nim być obciążył jego sumienie. Źle czuł się z tą świadomością. Dziewczyna momentalnie wyczuła w nim zmianę i postanowiła mu to wyjaśnić

– Tak Seiya, miałam mieć córkę, wiedziałam o tym od dawna, a nawet spotkałam ją. Bardzo ją pokochałam. Nie byłabym w stanie jej nigdy poświęcić. Jednak, kiedy między mną i Mamoru zaczęło się psuć, kiedy zrozumiałam, że nie kocham go i nie będę w stanie spędzić z nim całego życia, wiedziałam, że przyszłość będzie musiała ulec zmianie. Istnienie, ChibiUsy stanęło pod znakiem zapytania. Po długich przemyśleniach doszłam do wniosku, że jeśli poświęcę się i zostanę z Mamoru tylko dla niej, to nikt z nas nie będzie szczęśliwy, a najmniej moje dziecko. Za bardzo ją kocham żeby skazywać ją na takie życie. Wole zachować ją we wspomnieniach, jako szczęśliwe dziecko.

Znów go zadziwiła, jej siła i determinacja były godne podziwu. Zawsze wiedział, że jest niezwykłą dziewczyną, teraz miał, co do tego pewność. Z każdą chwilą, którą z nią spędzał kochał ją coraz mocniej. Teraz nie byłby w stanie już bez niej żyć.

– Seiya… Chcę być z tobą niezależnie od tego, co stanie się później. Żyjesz w moim sercu. Ta miłość, którą mi dajesz rozprasza chłód, który otaczał mnie tak długo. Tylko ciebie potrzebuję żeby być szczęśliwą i chciałabym móc uszczęśliwić ciebie.

Nastała długa chwila milczenia, która zdawała się przeciągać na wieki, a potem Usagi poczuła jak jej serce zaczyna śpiewać. Seiya nachylił nad nią głowę jakby przyciągnięty jakąś niewidzialną siłą. I wreszcie jego usta przywarły do ust dziewczyny, przez nią zaś przepłynęła taka słodycz, iż zdawało jej się, że zaraz zemdleje.

– Króliczku, tak bardzo Cię kocham… – szepnął

Pocałunek przedłużał się poruszając każdy nerw w ciele dziewczyny, przyprawiając ją o palący wybuch namiętności. Uniosła ramiona by objąć go za szyję, poznawali siebie nawzajem. Wargi wtopiły się w siebie, smakowały, ciała przywarły tak silnie, że oboje zaczęli drżeć z pożądania.

Żar bijący od jej ciała promieniował na niego, sprawił, że płonął z pożądania. Odgarnął jej cudowne, długie włosy i musnął wargami skórę jej szyi, potem zamknął jej usta kolejnym pocałunkiem. Były takie słodkie, miękkie i chętne. Oddała mu pocałunek, aż zawirowało mu w głowie. Jej cudowne ciało przytulało się do niego żarliwie.

– Jeszcze – prosiła jak głodne dziecko – całuj mnie jeszcze. Całuj aż poza Tobą zniknie cały świat.

Zaczęła rozpinać guziki jego koszuli, chłonąc ciepło jego nagiej skóry. Pragnęła poczuć go całego, smakować, aż zacznie jej szumieć w głowie od czystego zmysłowego pożądania. Gdy próbował coś powiedzieć uciszyła go kolejnym pocałunkiem. Jęknął, po czym zanurzył dłonie w jej włosach. Całowała jego szyję, czuła bolesne pragnienie, które tylko on mógł zaspokoić. Chciała znaleźć się jeszcze bliżej niego, pragnęła go całego. Chciała poczuć go w sobie, zagarnąć go całym ciałem i duszą.

Przesunął dłonie w dół pod jej sukienkę. Dziewczyna zaczęła drżeć jak w febrze. Pod wpływem jego dotyku jej ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze, rozpalając każdą najdrobniejszą cząsteczkę jej ciała. Jednym ruchem ściągnęła sukienkę z ramion. Z sercem bijącym nieprzytomnie, spojrzała mu w oczy

– Kochaj mnie Seiya – jej głos był niski i schrypnięty, ledwie rozpoznawalny – błagam…

Przygarnął ją do siebie i pocałował odpędzając resztki rozsądku. Ujął jej piersi, zadrżała z palącej rozkoszy. Jego palce przypominały płomienie, rozpalały ją. Zaczęła krzyczeć z pragnienia, jakiego nigdy jeszcze nie zaznała.  I wtedy otworzyła się dla niego. Pragnęła go, pragnęła dzielić z nim tę namiętność

– Jesteś pewna? – spytał głosem ochrypłym z pożądania
– Tak – przyciągnęła go do siebie, nie chciała go puścić nawet na ułamek sekundy – Jestem pewna.

Jęknął ściągając z siebie ubranie. Poczuła się wtedy silna, seksowna i godna pożądania. Wiedziała, że on pragnie jej równie mocno jak ona jego. Kiedy jego ciało zsunęło się na nią nie przestawała drżeć z rozkoszy. Wyszła mu, naprzeciw więc nie miał żadnych trudności. Zresztą oboje byli już dobrze przygotowani. Starał się być ostrożny, dobrze wiedział, że dla niej to pierwszy raz. Poruszał się powoli, jak najwolniej, ale jeszcze nigdy nie odczuwał takiego pożądania. Musiał się pilnować by nie wbijać paznokci w jej skórę. Potem nadszedł ten nieunikniony ból, jednak Usagi słyszała już o tym wcześniej i postanowiła go znieść. Popatrzyła na jego twarz. Miał zamknięte oczy a na twarzy wyraz jakby uduchowionego cierpienia. Usłyszała jego cichy przypominający jęk oddech. Zrozumiała, że Seiya wstrzymuje się ze względu na nią i wzruszyła się tym. Ciałem dała mu znak, że pragnie jego namiętności, a on z westchnieniem pozwolił by wszystkie tamy puściły. Ból był koszmarny, ale ona chciała mu to dać, chciała dać całą siebie, nie chciała się oszczędzać. Przez krótką rozedrganą chwilę w milczącym wzajemnym zrozumieniu oboje znaleźli się poza czasem i miejscem. Teraz należeli już do siebie. Po chwili czułych szeptów zasnęli w swoich ramionach.

7 thoughts on “Spadająca gwiazda – Rozdział 12 (+18)

  1. Uhuu.. No tak.. Na początku powaliło mnie zdanie „usiedli na kanapie”, już myślałam, że to koniec przyjemności na dziś, a potem.. Hmm.. jakby to delikatnie ująć.. Dałaś czadu Mała! haha
    Chyba żadne opowiadanie które czytałam (a trochę tego było) nie było aż tak precyzyjne, dokładne i szczegółowe przede wszystkim. To Droga Uso powinnaś oznaczyć znaczkiem +18:D Te rzeczy nie są dla dzieci haha:D
    Jedyne co mi pozostaje to ochłonąć i czekać na więcej:D
    Buziaki, Luna.

  2. Nooo, trafiłam tu przez przypadek i wiesz, co? Podoba mi się Twój styl, a druga płowa rozdziału po prostu całkowicie mnie ujęła. Świetny opis! Taki, jak lubię. ;) (sytuacja też oczywiście ;P)

    Pozdrawiam ;)

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s