Spadająca gwiazda – Rozdział 1

To moje pierwsze opowiadanie, nie jest jeszcze w pełni dopracowane, ale mam nadzieję, że się wam spodoba. Dedykuje je Brzydulce której twórczość jest dla mnie inspiracją, mam nadzieję że kiedyś będę pisać choć w połowie tak dobrze jak TY. Pozdrawiam i życzę miłego czytania.

Był późny wieczór, srebrna tarcza księżyca rozświetlała ciemnogranatowe niebo usiane milionami gwiazd, ulice miasta powoli pustoszały. Alejkami opuszczonego już parku spacerowała samotna młoda dziewczyna. Na jej twarzy malowało się przygnębienie, była tak zamyślona, że nie czuła nocnego chłodu. Gdy doszła do fontanny znajdującej się na środku parku zatrzymała się i spojrzała w niebo. Szukała wzrokiem tej jednej gwiazdy, na którą jakiś czas temu powrócił mężczyzna, który wywrócił cały jej świat do góry nogami.

– Seiya… – tylko to jedno słowo wyrwało się z jej ust – tak bardzo za Tobą tęsknię… – z oczu Usagi popłynęły łzy, których nie była już w stanie dłużej tłumić.

Po walce z Galaxią wszystko wróciło do normy, świat się odrodził i po niedawnej bitwie nie został nawet ślad. Jej przyjaciele oraz narzeczony powrócili i wszystko miało być jak dawniej, jednak tak się nie stało. Jej przyjaciółki zaczęły spełniać swoje marzenia i zajmować się nareszcie własnym życiem, przez co odsunęły się od siebie. Jej związek, który miała być taki cudowny zaczynał się rozpadać. Nagle okazało się, że jej i Mamoru tak naprawdę nie łączy nic poza świadomością, że w poprzednim życiu byli razem, a w przyszłości mają mieć córkę. W obecnym życiu nic ich nie łączyło, mieli inne zainteresowania, inne poglądy i ogólnie rzecz biorąc różnili się tak bardzo, że dziwne było, że w ogóle są razem. Gdy ustały walki okazało się, że nie są w stanie z sobą wytrzymać, na co dzień. Mamoru był ciągle zajęty, nie miał dla niej czasu, niekiedy całkowicie ja ignorował, co doprowadzało ją do szału. Jego z kolei drażniło jej dziecinne zachowanie, nie zauważał, że dziewczyna zmienia się i oddala od niego coraz bardziej.

Usagi coraz częściej zatapiała się w rozmyślaniach, zastanawiała się czy tak ma wyglądać jej życie, czy ma spędzić je z kimś, do kogo tak naprawdę nic nie czuje tylko, dlatego że inni tak zadecydowali?  Coraz częściej budził się w niej bunt. Chciała móc sama decydować o własnym życiu, a nie tylko godzić się na to, co zostało już postanowione. W takich chwilach siadała w oknie i patrzyła w gwiazdy. Myślała o chłopaku, który był tak inny od jej narzeczonego. Wiedziała, że to za jego sprawą się tak zmieniła, wiedziała już, że kocha go całym swoim sercem, tak jak i on ją kochał. Jednak, Seiya odszedł przekonany, że może być dla niej tylko przyjacielem. Cierpiała, bo wiedziała, że prawdopodobnie już nigdy go nie zobaczy i nie wyzna swoich uczuć. Miała ochotę zakończyć swój związek z Mamoru nawet, jeśli przez to zostałaby całkiem sama. Mogłaby wtedy wreszcie sama decydować o swoim losie.

Daleko w kosmosie, planeta Kinmok

Na tarasie pałacu stała samotna postać, a chłodny wiatr rozwiewał jej ciemne włosy. Wpatrywała się w ciemne, gwieździste niebo szukając wzrokiem maleńkiej planety, na której zostało jej serce. Mimo, iż minęło tylko kilka miesięcy od ich powrotu na rodzinną planetę, dla Seiyi ten czas był długi niczym lata. W każdej chwili myślał o złotowłosej dziewczynie, która skradła jego serce, o dziewczynie, która nigdy nie będzie do niego należeć. Chociaż próbował o niej zapomnieć, tęsknota rozrywała mu serce na strzępy.

– Odango… chcę cię znów zobaczyć, tak bardzo za tobą tęsknię…

Wiele razy rozmyślał nad powrotem na ziemię, choć wiedział, że nie może liczyć na wzajemność swoich uczuć, chciał po prostu być blisko niej wiedzieć, że nic jej nie grozi i że jest szczęśliwa. Bracia drwili z niego, próbowali przemówić mu do rozumu, księżniczka również nie chciała zezwolić mu na powrót. Wszyscy uważali, że powinien zapomnieć. On jednak nie potrafił. Postanowił potajemnie udać się na Ziemię, chociaż wiedział, że jeśli się zorientują, nie będzie mógł już powrócić na rodzinną planetę, zostanie wygnany za złamanie rozkazów księżniczki i straci swoje moce. Jednak musiał podjąć to ryzyko, nie ważne, co będzie później. Kiedy upewnił się, że jest zupełnie sam i nikt go nie będzie szukał teleportował się na ziemię.

– Już niedługo cię zobaczę ukochana…

Tymczasem na ziemi

Usagi nadal siedziała przy fontannie. Wiatr rozwiewał jej długie złote włosy, a łzy płynęły strumieniami z jej błękitnych oczu. W pewnej chwili zobaczyła na niebie spadającą gwiazdę i pomyślała życzenie „Chciałabym żeby ON tu był, chce go znowu zobaczyć”. Siedziała tak jeszcze chwilę, spojrzała na zegarek, dochodziła północ. Usagi postanowiła wrócić do domu, było już późno, rodzice pewnie już zaczęli zamartwiać. Otarła twarz wierzchem dłoni i zaczęła się zbierać do domu. Nagle naszło ją dziwne uczucie, że ktoś ją obserwuje, jednak nie czuła strachu, wręcz przeciwnie nagle poczuła się spokojna i bezpieczna. Nie zastanawiając się nad tym dłużej ruszyła w stronę domu.

Podróż na ziemię nie zabrała mu dużo czasu, jednak bardzo go zmęczyła. Wylądował w parku, gdyż uznał, że będzie to najbezpieczniejsze wyjście, o tej porze nie powinno tam być nikogo. Ponieważ była noc postanowił znaleźć jakiś hotel i tam odpocząć, a jutro poszuka jakiegoś lokum na dłużej. Idąc przez park doszedł w pobliże fontanny. Jakież było jego zdziwienie, gdy spostrzegł, że nie jest jednak w parku sam, a w dodatku, że osobą, którą spotyka, jako pierwszą jest jego króliczek. Jego serce zaczęło bić szybciej, miał ochotę pobiec do niej i wziąć ją w ramiona. Jednak zamiast tego ukrył się w cieniu drzew i obserwował ją. Była taka piękna, o wiele piękniejsza niż zapamiętał, jednak wydawała się smutna, tak smutna, że jego serce ścisnęło się z żalu. Dziwił się, że jest sama i to o takiej porze, nawet z takiej odległości zobaczył, że jej oczy są opuchnięte od łez. Po pewnej chwili wstała i zaczęła sie kierować w stronę wyjścia z parku. Nie myśląc wiele ruszył za nią. Musiał się dowiedzieć, co się dzieje.

One thought on “Spadająca gwiazda – Rozdział 1

  1. widzę że pokazało się nowe opowiadanie bardzo mnie to cieszy ponieważ uwielbiam opowiadania o Usie i Seji jak na razie zapowiada się interesująco czekam więc na kolejny rozdział i mam nadzieję że często będziesz tu pisać więc czekam i serdecznie pozdrawiam

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s