Spadająca gwiazda – Rozdział 9

Michiru weszła bez pukania do pokoju Setsuny.

– Muszę z tobą pomówić!
– Ty też to wyczułaś, prawda? Wiesz, że ktoś przekroczył barierę. – stwierdziła Setsuna
– Masz rację. – odpowiedziała morsko włosa, nie zdziwiło jej, że Setsuna wie już z jaką sprawą przyszła – Ale nie mówiłam Haruce. Nie chciałam jej bardziej denerwować. Wiesz, jaka jest narwana, boję się żeby nie zrobiła czegoś głupiego.
– Nie martw się o nią, przejdzie jej. Myślisz, że to On?
– Tak mi się wydaje, to chyba nie mógł być nikt inny.
– Racja, miejmy nadzieję, że nie zdąży się z nią skontaktować. Jeśli to zrobi może być już za późno żeby coś naprawić. Może bardzo poważnie namieszać. Jeśli ona się w nim zakocha, nie będzie w stanie wypełnić przeznaczenia. Nasza przyszłość się całkiem zmieni, nie wiadomo tylko czy na lepsze czy gorsze.
– Pierwsza faza zaklęcia powinna już zacząć działać. Wątpię żeby był na tyle silny by udało mu się do niej dotrzeć, a tylko ona mogłaby mu teraz pomóc.
– Miejmy tylko nadzieję, że nie będziemy żałować tego, co zrobiłyśmy. Przecież tworząc barierę również mogłyśmy zakłócić bieg historii. Jako strażniczka czasu nie powinnam była wam ulegać. Wysłałam Hotaru w przyszłość żeby sprawdziła, co tam się dzieje. Mam nadzieje, że niedługo wróci.
– Nie martw się wszystko będzie dobrze. Przecież zrobiłyśmy to tylko po to żeby nic nie zdołało zakłócić wypełnienia się przeznaczenia. To jest przecież najważniejsze. Cel uświęca środki. Dopóki nie wróci Hotaru musimy obserwować księcia i księżniczkę. Musimy mieć pewność, że między nimi wszystko jest w porządku.

Tymczasem w domu Usagi

– Mamo pomocy, on zemdlał! Musimy go płożyć na sofie – wołała Usagi, matka natychmiast przyszła jej z pomocą. Wspólnie udało im się ułożyć chłopaka na łóżku.
– W apteczce mam chyb jakieś sole trzeźwiące, to powinno pomóc – powiedziała Ikuko i wybiegła z pokoju. Usagi usiadła przy nim zalana łzami „Co się z tobą dzieje Seiya, jak mogę ci pomóc” pomyślała.
– Znalazłam – powiedziała matka wchodząc po chwili do pokoju. – Córeczko, mogę cię o coś zapytać?
– Oczywiście mamo – powiedziała dziewczyna ocierając łzy wierzchem dłoni
– Czy coś cię łączy z tym chłopcem? Myślałam, że spotykasz się z Mamoru.
– Spotykałam się z Mamoru, myślałam, że on jest tym jedynym, że będziemy zawsze razem. Pamiętasz jakiś czas temu wyjechał na studia do Stanów, bardzo wtedy cierpiałam. Wtedy też poznałam Seiyę, zawsze był przy mnie, wspierał mnie. Dzięki niemu przetrwałam ten ciężki czas. Już wtedy się w nim zakochałam, ale uświadomiłam sobie to dopiero, kiedy wyjechał, po powrocie Mamoru. On również mnie kochał już wtedy. Teraz wrócił żeby sprawdzić czy u mnie wszystko w porządku. Jednak najwyraźniej z nim nie jest najlepiej. Bardzo się o niego martwię. – dziewczyna znów zalała się łzami
– Już dobrze córeczko, na pewno wszystko będzie dobrze, zobaczysz – uspakajała ją matka – A teraz spróbujmy go obudzić.

Ikuko otworzyła buteleczkę z solami trzeźwiącymi i podsunęła chłopakowi pod nos. Seiya szybko zareagował i zaczął odzyskiwać przytomność.

– Seiya w porządku? Jak się czujesz? – dopytywała się Usagi
– Już dobrze Odango – odpowiedział i z czułością otarł łzy z jej twarzy – nie płacz już, nie mogę patrzeć na twoje łzy. Nie martw się nic mi nie będzie – próbował ją uspokoić
– Nie powinieneś jeszcze wstawać – powiedziała Ikuko
– Bardzo dziękuję pani za troskę, nie mam pojęcia, co się stało, raczej nie zdarzają mi się takie zasłabnięcia – odpowiedział Seiya
– Powinieneś wrócić do domu i porządnie odpocząć..
– Ma pani całkowitą rację – przyznał chłopak
– Nie ma mowy, Seiya, nigdzie nie pójdziesz w takim stanie- zawołała Usagi – Poza tym, dokąd chcesz iść, przecież nie masz się gdzie zatrzymać.
– O czym ty mówisz córeczko?
– Mamo, on dopiero przyjechał do Tokio z bardzo daleka, tylko po to żeby się ze mną zobaczyć. Nie ma w mieście żadnej rodziny, u której mógłby zostać. A w takim stanie przecież nie może zamieszkać w hotelu. Jeśli znowu by zasłabł nie miałby mu, kto pomóc
– Odango, to nic takiego. Poradzę sobie – próbował protestować chłopak
– Usagi ma rację. Nie powinieneś zostawać sam, powinieneś teraz dużo odpoczywać i ktoś powinien się tobą zająć. A skoro nie masz tu nikogo możesz zostać u nas do czasu aż poczujesz się lepiej – odpowiedziała Ikuko.
– Dziękuję pani, nie chciałbym jednak sprawiać kłopotu
– To żaden kłopot. W domu jest dość miejsca. Mój mąż również nie powinien mieć nic, przeciwko kiedy wyjaśnię mu sytuację.
– Więc postanowione – powiedziała Usagi nie kryjąc zadowolenia – zostaniesz u nas aż wydobrzejesz. A teraz chodź pomogę ci dojść na górę do pokoju, żebyś mógł odpocząć
– Widzę, że moje protesty i tak na nic się zdadzą – odpowiedział z uśmiechem – dziękuję bardzo za tę propozycję i z chęcią z niej skorzystam.
– Usagi zaprowadź go do pokoju na poddaszu tam będzie miał spokój. Dziewczyna objęła go tak, aby mógł się na niej oprzeć i razem powoli wyszli z pokoju. Gdy byli sami Seiya spojrzał jej w oczy:
– Dziękuję ci Króliczku, za wszystko – powiedział z czułością

2 thoughts on “Spadająca gwiazda – Rozdział 9

  1. dzięki za kolejny wspaniały rozdział już nie mogłam się doczekać dobrze że Usa zdecydowała aby Seyja został w jej domu czekam więc na kolejny rozdział i jak zwykle serdecznie pozdrawiam

  2. Ho ho ! Czyżby nasz przystojniak zajął pokój ChibiUsy? :P Zobaczymy co wyniknie z tej bliskości ;)
    Ściskam sailormoonkowo!
    Dulcia

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s