Przerwane marzenie – rozdział 22

No i kolejny już rozdział :)  Dużymi krokami zbliżamy się do końca (teraz już na serio). Mam nadzieję że ten się wam spodoba, chociaż nie jest specjalnie długi :) Moja muzyczna inspiracja do pisania tego rozdziału jest tutaj (tu uśmiech w stronę Wioli, która jako fanka RBD z pewnością bardzo dobrze zna tę piosenkę). Miłego czytania i pozdrawiam was serdecznie.
P.S. Dziękuję wam wszystkim, że jesteście :)

 —

Z wyrazem niedowierzania malującym się na twarzy, wpatrywała się w leżące w kołysce nowonarodzone dziecko.

– To niemożliwe – szeptała do siebie raz po raz i kręcąc przy tym przecząco głową wybiegła z pomieszczenia.

Nikt nie rozumiał, co się z nią działo, z wyjątkiem Yatena, który jako jedyny dosłyszał imię wyszeptane chwilę wcześniej przez dziewczynę. Nie tłumacząc nic nikomu pobiegł za nią. Dobrze wiedział gdzie może ją znaleźć. Często, gdy potrzebowała samotności, szła pod kwitnące teraz drzewo wiśni w centrum pałacowego ogrodu. Nie pomylił się, z daleka dostrzegł postać dziewczyny siedzącej na kamiennej ławce z nogami podciągniętymi pod brodę, obejmując je ramionami.

– Usa-chan? – odezwał się cicho, podchodząc bliżej i kładąc dłoń na jej ramieniu. Drgnęła i odwróciła się gwałtownie, wzrokiem napotykając na przepełnione troską zielone oczy.
– Yaten – odparła odwracając szybko wzrok, a jej serce kolejny raz zabiło szybciej na jego widok.
– Co się dzieje? – zapytał siadając obok niej.
– To takie dziwne – zaczęła po chwili milczenia, unosząc głowę i odchyliwszy się do tyłu spojrzała na oświetlone blaskiem trzech gwiazd pąki kwiatów nad sobą Czytaj dalej

Przerwane marzenie – rozdział 21

Przepraszam za kolejną długą przerwę. Ostatnio brakuje mi weny do tego opowiadania. Dlatego na wstępie chcę podziękować serdecznie Wioli  i Twinkleineye za pomoc i podrzucenie pomysłów, bez was  pewnie jeszcze długo nie mogłabym go skończyć.  Nie będę się rozpisywać tylko zapraszam was do czytania :) Pozdrawiam 

Usagi stała w oknie swojej sypialni, przyglądając się mężczyźnie bawiącemu się z półtorarocznym już Hikaru. Na ten widok na jej ustach pojawił się uśmiech pełen czułości zarówno dla syna jak i jego opiekuna. Mężczyzna na zmianę nosił chłopca na rękach i prowadził za małe rączki pokazując mu i objaśniając wszystkie cuda tego świata, a malec odpowiadał mu w swoim własny dziecinnym języku. Widać było, że dziecko dobrze się przy nim czuje. Musiała przyznać, że chyba tylko jeden mężczyzna mógłby kochać równie mocno i zajmować się Hikaru z taką troską jak robił to Yaten. W pewnej chwili mężczyzna zauważył ją i pomachał do niej uśmiechając się w taki sposób, że poczuła ciepło rozlewające się w jej sercu, zarumieniła się i szybko odwzajemniła gest. Czytaj dalej

Przerwane marzenie – rozdział 20

Bez zbędnego przeciągania zapraszam was na kolejny rozdział :) Chwilowo opuszczamy Ziemię i skupimy się bardziej na dalszych losach Usagi.  Ile jeszcze pozostało do końca, szczerze przyznam, że sama nie wiem, ale raczej już nie dużo, nie chcę robić tasiemca z tego opowiadania ;) Przy okazji chcę podziękować moon i Eos za wymyślenie imienia dla dziecka U/S. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo pasuje ono do niego ;) Jak zawsze życzę miłego czytania

Kinmoku, kilka miesięcy później

Ze snu wyrwało ją potężne kopnięcie z wnętrza brzucha. Odruchowo przekręciła się na bok i czule pogładziła miejsce kryjące jej największy skarb. To już ostatnie tygodnie, a właściwie dni, do porodu. Maleństwo najwyraźniej już bardzo chciało się wydostać. Uśmiechnęła się nieznacznie i sięgnęła po leżące na nocnym stoliku zdjęcie.

– To już niedługo kochany… Tak bardzo bym chciała żebyś był wtedy przy mnie – szepnęła gładząc utrwaloną na fotografii uśmiechniętą twarz bruneta o wesołych, granatowych oczach.

Minęło już osiem miesięcy, od kiedy przybyła na Kinmok, zostawiając za sobą wszystko, co kiedyś kochała. W najśmielszych snach nie marzyła, że zostanie przyjęta z tak wielką radością i otoczona troską, przyjaźnią oraz opieką. Kakyu od razu umieściła ją w przygotowanej zawczasu sypialni (która jak się dowiedziała była kiedyś sypialnią jej ukochanego Seiyi), gdzie przespała pierwsze trzy doby. Taiki wyjaśnił jej później, że spowodowane to było przemęczeniem po podróży oraz dużą różnicą czasu pomiędzy Ziemią a Kinmokiem*. Czytaj dalej

Przerwane marzenie – rozdział 19

Dzisiaj krócej niż ostatnio i bez długiego wstępu. Mam przeczucie że ten rozdział się wam spodoba ;) Przy okazji jeszcze raz dziękuję moon za nową szatę graficzną, w której się po prostu zakochałam i wszystkie przeróbki na blogu, jesteś naprawdę niesamowita :) A teraz ne przedłużając zapraszam na nowy rozdział

Chociaż była już połowa września, słońce nadal przypiekało niemiłosiernie. Niezrażona upałem, niebiesko włosa dziewczyna szła szybkim krokiem w stronę centrum miasta spiesząc się na spotkanie z przyjaciółkami. Kolejny raz nie udało jej się uzyskać żadnych informacji o tym gdzie może być Usagi, jednak nie zamierzała rezygnować. Gdy stała już na schodach do CROWN z zamyślenia wyrwał ją czyjś krzyk. Odwróciła się i w mgnieniu oka rozpoznała brata swojej przyjaciółki, biegnącego w jej stronę. Najwyraźniej miał jakąś pilną sprawę

– Cześć Shingo – powiedziała z lekkim uśmiechem, gdy zdyszany chłopak zatrzymał się tuż przed nią
– Ami-chan, miałem nadzieję, że spotkam tu ciebie, albo którąś z pozostałych dziewczyn – powiedział, gdy w końcu udało mu się uspokoić oddech.
– Stało się coś? – spytała widząc, że jest czymś bardzo przejęty, chłopak przytaknął
– Nadal szukacie Usagi prawda?
– Tak – odparła nieco zdziwiona tym stwierdzeniem – Wiem, że twoi rodzice nie zamierzają tego robić, ale my nie chcemy się poddawać.
– Usagi wróciła. Czytaj dalej

Przerwane marzenie – rozdział 18

Oficjalnie znoszę zawieszenie bloga.  Jak już wspominałam ten rozdział tak jak poprzedni dedykowany jest moon, chciałabym jednak dedykować również Wioli, ponieważ zgodziła się nie przerywać GN. Co do rozdziału. Mam nadzieję że tym razem tak wami nie wstrząsnę :) chociaż kto wie.  Przyznam że trudno mi się go pisało (zapewne wiecie z jakich względów), ale jestem z niego w miarę zadowolona (chociaż nie tak jak z poprzedniego). W czasie czytania polecam posłuchać Star Carillon, przy tym utworze pisałam cały ten rozdział, świetnie pasuje do nastroju.  Miłego czytania!

Brunet docisnął dłonie do brzucha, w który kilka sekund wcześniej trafiła kula, przeszywając jego ciało na wylot, mimo to nie czuł bólu. Ze zdziwieniem i niedowierzaniem spojrzał na zakrwawioną dłoń a potem na twarz rywala, który nadal stał z wycelowanym w jego stronę pistoletem, na jego ubraniu widniały ślady krwi. Mężczyzna zatoczył się lekko do tyłu i upadł na podłogę podpierając się jedną ręką. Na jego twarzy malował się ból i żal.

– Seiya! – panującą ciszę rozdarł przepełniony rozpaczą krzyk Usagi. Nie zważając na nic w ciągu kilku sekund znalazła się przy ukochanym, który siedział na podłodze ciężko łapiąc powietrze wciąż przyciskając dłoń do rany, a spomiędzy jego palców nieprzerwanie ciekła krew. Dziewczyna rozerwała sukienkę i starała się zatamować jakoś krwotok
– O… Odango… – szepnął niewyraźnie patrząc na zalaną łzami twarz ukochanej. Czytaj dalej

Przerwane marzenie – rozdział 17

Tym razem dłużej tak jak obiecałam :) Ten i kolejny rozdział dedykuję moon, która od początku popierała mój pomysł, chociaż jest on przeciwny oczekiwaniom większości.

Okolice Sakado, dom Usagi i Seiyi, następnego dnia

– Seiya przestań się w końcu wykręcać. Już wczoraj miałeś jechać do Taikiego na badania. – Usagi postanowiła być stanowcza. Wiedziała, że jej ukochany tego nie chce, ale stan jego zdrowia musiał być pod kontrolą. I tak Taiki ograniczył wykonywanie badań do jednego razu w miesiącu
– Króliczku, nie naciskaj, proszę cię. Przecież te badania są zupełnie niepotrzebne.
– Nie zachowuj się jak dziecko, dobrze wiesz, że są potrzebne. Nie wiem, czego się boisz, przecież wyniki zna tylko twój brat, w końcu sam mu powiedziałeś żeby nie informował cię ile czasu jeszcze zostało. Poza tym takie było polecenie Kakyu, Taiki ma pilnować stanu twojego zdrowia i informować ją – powiedziała podchodząc do niego i obejmując ramionami od tyłu
– Tak, wiem o tym. Po prostu nie chcę żebyś była sama, nie powinnaś się teraz przemęczać – odparł odwracając się, dłonią pogładził paski brzuch dziewczyny
– Nie próbuj takich sztuczek – Usagi pogroziła mu palcem z groźną miną – Jestem w ciąży a nie obłożnie chora. Z pewnością poradzę sobie z domowymi obowiązkami i ugotowaniem obiadu. Poza tym pamiętaj, że kobiecie w ciąży się nie odmawia

Czytaj dalej

Przerwane marzenie – rozdział 16

Dzisiaj krótko, mam nadzieję że wybaczycie :) Następny będzie dłuższy i będzie się w nim o wiele więcej działo ;)

Okolice Sakado

Obudził się wcześniej niż zazwyczaj. W całym domu panował jeszcze całkowity spokój, a jedynymi dźwiękami było tykanie zegara i świergot ptaków za oknem. Obrócił się na bok spoglądając na wciąż uśpioną twarz ukochanej. Jej złote włosy rozrzucone na poduszce błyszczały w promieniach porannego słońca. Uśmiechnął się na ten widok. Musiał przyznać, że wyglądała słodko, kiedy spała. Była taka spokojna i niewinna, jak dziecko. Minęło już dwa miesiące od ich wyjazdu z Tokio, a on nadal nie mógł uwierzyć, że im się to udało bez żadnych większych przeszkód. Te tygodnie spędzone wspólnie z nią były najszczęśliwszymi w jego życiu, wiedział, że ona czuła to samo. Będąc razem, sam na sam z każdym upływającym dniem poznawali się coraz lepiej, coraz bliżej. Trzeba przyznać, że Usagi nie raz potrafiła go zaskoczyć. Czytaj dalej