Odrobina twojej miłości – Rozdział 1

Walka nareszcie zakończona. Dwie nagie kobiety swobodnie unosiły się  nad ziemią naprzeciw siebie.

  • Dziękuję Ci czarodziejko. Dziękuję, że uwolniłaś mnie spod jarzma chaosu. Bardzo żałuję wszystkich swoich postępków. Tak wielu ludzi skrzywdziłam, w tym ciebie. Chyba nigdy nie zdołam odkupić swoich win – powiedziała smutno Galaxia
  • To nie twój wina – łagodnie odpowiedziała jej czarodziejka z księżyca – Chciałaś dobrze. To chaos zapanował nad tobą. Teraz już wiesz, że jedna osoba nie rozwiąże problemów całego wszechświata.
  • Tak wiem. Jednak muszę cię przeprosić za coś, co zrobiłam, kiedy jeszcze chaos mną władał. Coś, co zrobiłam by zemścić się na tobie, bo czułam, że mogę przegrać. Chciałam żeby twoje zwycięstwo nie było pełne

Usagi patrzyła na nią zdziwiona, nie miała pojęcia, o czym mówi

  • Wiedziałam ile znaczył dla ciebie władca ziemi. Odsłoniłaś się, gdy zobaczyłaś jego gwiezdne ziarno. Wiedziałam, co najbardziej cię zaboli.

Zdziwienie na twarzy dziewczyny powoli przeradzało się w przerażenie. Powoli zaczęło do niej docierać, o czym mówi jej rozmówczyni.

  • Tak, dobrze ci się wydaje. Zniszczyłam jego gwiezdne ziarno. On już nigdy nie powróci. Wiem, że nigdy mi tego nie wybaczysz, ale musisz wiedzieć, że bardzo żałuję.

Jednak, Usagi już jej nie słuchała, jej spojrzenie stało się puste. Opuściła głowę, przysłaniając twarz dłońmi i powoli, nie do końca świadomie, zaczęła opuszczać się na ziemię jednocześnie pogrążająca się w rozpaczy.

Tymczasem kilka metrów niżej na ziemi gwiezdne czarodziejki witały swoją księżniczkę, która przed chwilą się przed nimi zmaterializowała. Wszystkie były bardzo szczęśliwe. W pewnej chwili Gwiazda Walki obróciła się, by jeszcze raz spojrzeć na tą, która ich wszystkich ocaliła. Czarodziejka stanęła w końcu za ziemi, a wokół niej zaczęły pojawiać się jej towarzyszki. Jednak kogoś w tym gronie brakowało. Nawet z tej odległości Walka spostrzegła wyraz twarzy Usagi i jej pusty wzrok. Wiedziała, że stało się coś złego. Domyśliła się już, kogo brakuje. Nie wahając się ani chwili ruszyła w jej stronę przybierając jednocześnie swoją ziemską postać. Usagi również już się przemieniła, ale zrobiła to całkiem nieświadomie. Wszystkie czarodziejki patrzyły na nią ze smutkiem, rozumiały, że jest jej ciężko. Próbowały coś powiedzieć, objąć ją, ona jednak wyrwała się im i uciekła w stronę zrujnowanego miasta. Seiya natychmiast pobiegł za nią. Mało go obchodziło ci inni będą myśleć, teraz liczyła się wyłącznie ona. Biegli zniszczonymi ulicami, wszędzie widniały ślady niedawnej walki. Na chodnikach leżało mnóstwo szkła z rozbitych witryn sklepowych i okien ze znajdujących się wyżej mieszkań, a także fragmenty ścian. Z uszkodzonych budynków powoli zaczynali wyłaniać się ludzie, nie mający pojęcia co właściwie się stało. Jednak on dostrzegał tylko dziewczynę biegnąca spory kawałek przed nim. Starał się dogonić ją za wszelką cenę, nie zważając na to, że sam był zmęczony i ranny. Nie próbował jej wołać, wiedział, że i tak go nie usłyszy. Gdy wreszcie się do niej zbliżył chwycił ją za rękę, zmuszając ją do zatrzymania się. Próbowała się wyrwać, ale nie pozwolił jej na to. Przyciągnął ją do siebie i mocno przytulił. Przestała walczyć i pozwoliła wzbierającym emocjom uwolnić się. Wtuliła się w niego i płakała wylewając z siebie żal do świata. Chociaż jej łzy sprawiały mu ogromny ból pozwolił jej płakać. Wiedział, że w tej chwili tego potrzebowała najbardziej. Żadne z nich nie wypowiedziało ani słowa. To nie było konieczne.

7 thoughts on “Odrobina twojej miłości – Rozdział 1

  1. cieszę się że już znowu z nami jesteś pierwszy rozdział jest bardzo ciekawy i jestem bardzo ciekawa jak to dalej pociągniesz czekam więc na kolejne rozdziały i bardzo ciepło pozdrawiam

  2. Właśnie skończyłam czytać wszystkie rozdziały Twojego poprzedniego opowiadania i pierwsze obecnego. Tak mnie wciągnęło, że zajęło mi to kilka godzin (z przerwami) ;). Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wyobraźni literackiej i z ogromną przyjemnością dołączam do grona Twoich skałych czytelników ^^. Pozdrawiam serdecznie :*

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s