Dirty little secret Rozdział 1 – „I want to see you again”

Miesiąc wcześniej

Dzień leniwie zmierzał ku wieczorowi. Siedząc na tarasie, w swojej ulubionej kawiarni, pięć młodych kobiet relaksowało się po męczącym dniu, ciesząc się ostatnimi promieniami letniego słońca.

  • Te przygotowania mnie wykończą – westchnęła Usagi sącząc powoli koktajl – nie sądziłam, że będzie tego aż tyle, a czasu już tak mało. Dobrze, że mam was, bo inaczej chyba nie zdążyłabym z tym wszystkim
  • Wiesz, że zawsze możesz na nas liczyć – odparła siedząca obok brunetka – jednak sądzę, że Mamoru, powinien wykazać chyba nieco więcej zaangażowania, a nie zrzucać wszystko na ciebie
  • W końcu, jakby nie patrzeć, to też jego ślub – dodała Mako, odkładając jednocześnie szklankę z mrożoną herbatą.
  • Przestańcie, wiecie, jaki jest zajęty. Nie ma czasu na takie sprawy – blondynka broniła narzeczonego, chociaż dobrze wiedziała, że przyjaciółki mają sporo racji
  • Chociażby nie wiem jak był zapracowany, to nie jest w porządku. Dlatego, wpadłyśmy na pewien pomysł – powiedziała Minako z tajemniczą miną

Czytaj dalej

Dirty little secret – Prolog

Obiecywałam, że będzie po świętach i voilà. Mam nadzieję, że prolog was zainteresuje. Postaram się jak najszybciej wstawić pierwszy rozdział. Pozdrawiam Yuri

Mimo wczesnego popołudnia, niewielki bar, który z czystym sercem można by nazwać pospolitą speluną, tętnił już życiem i głosami, z lekka podpitych, stałych bywalców. Nad nimi unosiła się, gęstniejąca z każda minutą, gryząca chmura papierosowego dymu. Zdawało się jednak, że siedzącemu przy barze, ciemnowłosemu mężczyźnie specjalnie to nie przeszkadza, chociaż zdecydowanie nie wyglądał na osobę, odwiedzającą tego typu miejsca. Wpatrywał się niemal nieprzerwanie, w trzymaną w dłoni szklankę, wypełnioną do połowy bursztynowym płynem, nie zwracając zupełnie uwagi na otoczenie.  Kostki lodu cicho stuknęły o siebie, gdy uniósł naczynie do ust by upić kolejny, spory łyk. Jego myśli ponownie zalała fala słodko-gorzkich wspomnień. Czytaj dalej