The Second Chance – Część Trzecia (+18)

Witam was serdecznie i zapraszam na ostatni już fragment tego krótkiego opowiadania.  Początkowo miałam zamiar wrzucić je za jednym razem ale ponieważ nie lubię mieć pustki na blogu, podzieliłam je na trzy części. Jak obiecałam w tej części będzie weselej niż w poprzednich. Mam nadzieję że się wam spodoba :)  życzę miłego czytania.
P.S. Jako, że na mojej uczelni rozpoczynał  się już sezon krzyżowania się żebractwa z edukacją zwany potocznie sesją, będę mieć niestety trochę mniej czasu na pisanie, ale postaram się wstawiać co najmniej jeden rozdział w tygodniu ;) Pozdrawiam serdecznie, Usa

Siedział na parapecie w oknie swojego hotelowego pokoju, co chwilę spoglądając na dziewczynę śpiącą w jego łóżku. Nadal nie mógł uwierzyć, że to prawda, że ta, za którą tak długo tęsknił jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Opierając się o zimną ścianę za plecami uśmiechnął się nieznacznie do siebie patrząc z czułością na ukochaną.

Kiedy przyszedł na wskazany przez Rei punkt widokowy i zobaczył jej przepełnioną bólem postać klęczącą na ziemi, miał wrażenie, że serce mu pęknie. Natychmiast podszedł do niej, jednak nie spodziewał się, że jego widok zrobi na niej aż takie wrażenie. Gdy Usagi nieprzytomna opadła w jego ramiona postanowił zabrać ją ze sobą do hotelu. Ułożył ją na łóżku i delikatnie okrył. Siedząc tuż obok niej, bez skrepowania przyglądał się nieprzytomnej dziewczynie. To niewiarygodne jak bardzo się zmieniła przez ten czas. Już, kiedy się poznali była bardzo ładna, chociaż to raczej jej ciepło i dobroć sprawiły, że zakochał się w niej. Teraz jednak była wprost przepiękna. Rysy jej twarzy były bardziej dojrzałe, alabastrowa skóra była gładka i delikatna, pełne różowe, teraz delikatnie rozchylone usta, przyciągały go jak magnes. Przełknął ciężko ślinę czując suchość w gardle i coraz szybsze bicie swojego serca. To było zbyt wiele dla jego stęsknionego serca. Jego wzrok przebiegł po ciele dziewczyny, nie mógł nie zauważyć, że nabrała cudownie kobiecych kształtów. Czuł jak robi mu się gorąco. Już chciał wstać, żeby się trochę przewietrzyć i spróbować zapanować nad swoimi emocjami, kiedy dziewczyna poruszyła się i mruknęła przez sen

– Seiya… Proszę, wróć do mnie… Tak bardzo tęsknię…

Obróciła się na bok i zwinęła w kłębek, a po jej policzku spłynęła jedna łza. Usiadł na podłodze przysuwając się bliżej niej

– Jestem tutaj kochanie. Już nigdy nie odejdę, obiecuję – szepnął, delikatnie odgarniając z jej twarzy niesforny kosmyk włosów i ocierając łzę – Tak bardzo cię kocham – dodał i delikatnie musnął ustami jej czoło, po czym wstał i siadając na parapecie spoglądał na rozświetlone ulicznymi latarniami i neonami miasto.

***

Przebudziła się i wtuliła twarz w poduszkę. Uchyliła powieki i w jednej chwili niczym oparzona usiadła na łóżku. Gdzie ja jestem? przemknęło jej przez myśl i nerwowo rozejrzała się po nieznanym sobie pomieszczeniu.

– Nareszcie się obudziłaś – doleciał ją znajomy, łagodny głos od strony okna. Obróciła się i z niedowierzaniem spojrzała na mężczyznę, za którym tęskniła przez tak długi czas. Brunet podniósł się z miejsca i usiadł naprzeciw niej na łóżku – Jak się czujesz?- spytał z troską kładąc swoją dłoń na jej dłoni
– Seiya… – szepnęła, a z jej oczu popłynęły łzy. W jednej chwili przywarła do niego wtulając twarz w jego tors i obejmując go ramionami – Nie wierzę, to naprawdę ty. Jednak wróciłeś – łkała mocząc łzami jego koszulkę. Seiya przytulił ją mocno, delikatnie gładząc po włosach.
– Wróciłem króliczku. Nie mogłem już dłużej wytrzymać z dala od ciebie. Musiałem cię znowu zobaczyć – szepnął jej prosto do ucha
– Tak bardzo za tobą tęskniłam. Myślałam, że już nigdy cię nie zobaczę. Byłam pewna, że ciebie też straciłam i nie mogłam znieść tej myśli. Tak bardzo żałowałam, że nigdy nie powiedziałam ci jak wiele dla mnie znaczysz. Nie wiesz, jak wiele razy żałowałam, że pozwoliłam ci odejść – wszystkie ukrywane dotąd myśli i emocje znalazły nareszcie ujście i z jej ust płynął nieprzerwany potok słów.
– Moje serce należy tylko do ciebie Króliczku, już na zawsze. Nic tego nie zmieni – wyznał cicho
– Seiya…– szepnęła odsuwając się nieznacznie, żeby spojrzeć na niego, i upewnić się, że naprawdę tu jest – Tak wiele się tu wydarzyło…
– Cii kochanie, wiem już o wszystkim – powiedział obejmując jej twarz dłońmi, kciukami ocierając jej łzy – Przykro mi z powodu twojej rodziny. Żałuję, że nie było mnie przy Tobie w tych najtrudniejszych chwilach. Ale teraz jestem tutaj. Już zawsze będę – szeptał patrząc z miłością wprost w jej zapłakane, ale szczęśliwe oczy
– Muszę ci o czymś powiedzieć – zaczęła nieco niepewnie – Właściwie powinnam była powiedzieć ci dawno temu, ale bałam się to zrobić… – Patrzył na nią wyczekująco, nie chciał jej poganiać, chciał dać jej tyle czasu ile potrzebowała. Wiedziała, że musi to powiedzieć. Chciała żeby wiedział, co do niego czuje, ale bała się, że będzie miał do niej żal. W końcu to ona skazała ich na to cierpienie. – Seiya… Ja… chcę powiedzieć… Chcę ci powiedzieć, że cię kocham. Kochałam już wtedy pięć lat temu, ale miałam ważny powód, żeby postąpić tak jak postąpiłam, żeby zostać z Mamoru, chociaż moje serce rwało się o ciebie…

Gdy usłyszał jej wyznanie, nie potrafił się już dłużej powstrzymać. Tak długo czekał na te słowa. Nie pozwalając jej dokończyć odwrócił jej twarz ku sobie i pochylając się nad nią z wzrokiem przepełnionym miłością delikatnie dotknął jej ust swoimi.

Przymknęła oczy rozkoszując się smakiem jego pocałunków, odpowiadając na tę delikatną pieszczotę. Czuła radość przepełniającą jej bijące coraz szybciej serce. To było jak spełnienie najskrytszych snów. Miała wrażenie, że jeszcze chwila i serce wyskoczy jej z piersi, żeby być jeszcze bliżej niego. Przylgnęła do niego wplatając smukłe palce w jego długie włosy. Delikatnie rozchyliła usta pozwalając mu pogłębić pocałunek. Ich języki splotły się ze sobą w namiętnym tańcu. Jego dłonie obejmowały mocno jej plecy, gładząc je z czułością. Serce przepełniało mu szczęście tak wielkie, że bał się, że może tego nie znieść. Złożył na jej ustach ostatni, krótki pocałunek i odsunął się nieznacznie spoglądając w jej błyszczące oczy. Opuszkami palców pogładził delikatnie jej policzek.

– Kocham cię najbardziej na świecie. Bez ciebie nic nie ma sensu. Zapomnijmy o przeszłości i bądźmy wreszcie razem. Oboje bardzo długo cierpieliśmy, ale los dał nam drugą szansę. Nie zmarnujmy jej

Nie odpowiedziała nic. Zamiast tego przysunęła swoją twarz bliżej i złożyła na jego ustach pocałunek, który nie pozostawił mu żadnych złudzeń, co do jej odpowiedzi. Ich pocałunki z każdą chwilą stawały się coraz gorętsze, coraz bardziej namiętne. Usta niemal zlewały się w jedno. Żadne nie chciało tego przerwać, bojąc się, że to drugie zaraz zniknie. Chcieli być blisko siebie, jak najbliżej, dając sobie całą zgromadzoną w sercu miłość. Ogarnięci pożądaniem zrywali z siebie ubrania chcąc poczuć siebie jeszcze pełniej, jeszcze mocniej. W rozedrganym gorącym powietrzu mieszały się ze sobą ich przyspieszone oddechy, westchnienia rozkoszy i wyznania miłości. Gdy podniecenie sięgało już granic odnaleźli w końcu drogę do siebie. Otworzyła się dla niego i przyjęła, chłonąc wszystkimi zmysłami. Przywarła do niego całym ciałem splatając ramiona na jego szyi, nogi wokół jego bioder. Jego ruchy początkowo powolne i ostrożne z każdą sekundą stawały się szybsze i bardziej gwałtowne, budząc w niej coraz większe pożądanie. Gdy porwały ich cudowne fale spełnienia nieświadome wbiła pace w jego plecy pozostawiając nich wyraźne ślady. Zmęczony i szczęśliwy opadł na łóżko przy niej całując czule. Wiedział, że odnalazł wreszcie swoje miejsce, swój dom.

Reklamy

12 thoughts on “The Second Chance – Część Trzecia (+18)

  1. O taaak!! Na takie zakończenie liczyłam! Wzruszyłam się ze szczęścia. Takie opowiadania, to możesz codziennie wstawiać;)
    Ps;”sezon krzyżowania się żebractwa z edukacją”? Dobre, mogę zapożyczyć? U mnie powili też ten sezon nadciąga;)

  2. tak takie zakończenia uwielbiam wreszcie razem i też liczę na jak najwięcej takich opowiadań pozdrawiam i życzę powodzenia na egzaminach :)))

  3. zakończenie bardzo odważne, ale uwielbiam jak piszesz zatem kochana pisz dalej będziemy czekać :) życzę powodzenia na egzaminach :) buziaki

Wyraź opinię

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s