While Your Lips Are Still Red – Rozdział 1

Cztery potężne wojowniczki wolno przemierzały pogrążone w półmroku, opustoszałe korytarze kryształowego pałacu. Usiłowały pozostać niezauważone przez wroga, jednak, chociaż bardzo się starały, każdy ich krok odbijał się dudniącym echem od kryształowych ścian i niósł w głąb pałacu. Od wejścia do środka z ich ust nie padło żadne słowo, a poważne, skupione twarze skrywały ponure myśli. Przed oczami każdej z nich wciąż stał obraz sprawiającego wrażenie wymarłego, zrujnowanego miasta, który zastały po przybyciu, mijanych po drodze ciał trzech z czterech najbliższych strażniczek królowej i kilku członków pałacowej gwardii poległych w najwyraźniej nierównej walce oraz zmasakrowanego, rozciągniętego na schodach ciała króla Endymiona,. Nie pojmowały jak mogło do tego dojść. Jak w tak krótkim czasie wróg zdołał osiągnąć tak wiele? Jak to możliwe, że zdobyli pałac, który zawsze zdawał im się niezdobytą twierdzą? Co stało się z ich władczynią? Dlaczego do tego dopuściła? Czuły żal do siebie, że nie przybyły wcześniej, że nie było ich tutaj. Teraz miały tylko jeden cel – odnaleźć królową i małą księżniczkę.

Czytaj dalej

Reklamy

Kilka słów wstępu

Na początek chciałam podziękować za wszystkie miłe komentarze, które otrzymałam od was w czasie mojej przedłużającej się nieobecności. Mnie samą bardzo ona męczyła, jednak znalezienie chociaż odrobiny czasu na pisanie przy dzieciach, w szczególności najmłodszym, okazało się bardzo trudne. Mimo to zamierzam powoli wrócić do obiegu. Wiem, że wszyscy bardzo czekacie na kolejny rozdział DLS, obiecuje, że pojawi się w najbliższym czasie. Jednak na razie, na pocieszenie, a pewnie i na zaostrzenie apetytu, mam dla was pierwszy rozdział nowego opowiadania, nad którym powoli pracowałam w międzyczasie. Mam nadzieję, że się wam spodoba, chociaż z pewnością was nieco zaskoczy. Jeszcze w kwestii wyjaśnienia, bo z pewnością zastanawiacie się co stało się z opowiadaniem Heartbreaker, cóż to opowiadanie przechodzi gruntowną przeróbkę, ponieważ nieco zmienił się mój pomysł na nie, ale możecie być pewni, że Usagi pokaże w nim pazurki. To na razie chyba tyle. Serdecznie was pozdrawiam :)

Zawieszenie

Na wstępie chcę was przeprosić za swoje długie milczenie. Wiem, że wiele osób wciąż czeka na kolejne rozdziały, jednak z powodu osobistych problemów, które mnie wręcz przytłaczają i bardzo absorbują mój czas, jestem zmuszona na jakiś czas zawiesić bloga. Niestety obecnie mój stan emocjonalny utrudnia mi skupienie się na pisaniu i bardzo mnie to dodatkowo frustruje, a w moim obecnym stanie nie jest to wskazane. Nie jestem w stanie powiedzieć w tej chwili jak długo mnie nie będzie, możecie być jednak pewni, że wrócę i będę kontynuować swoje opowiadania (nie lubię niedokończonych historii). Na razie jednak, muszę uporać się z kłopotami, których sporo się nawarstwiło i bardzo komplikują mi życie. W miarę możliwości postaram się nadrobić zaległości w czytaniu i komentowaniu. Z pewnością niektórzy czują się zawiedzeni moją decyzją, ale liczę na wasze zrozumienie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tu  zaglądają ;)

Dirty little secret – Rozdział 3

Z niewielkim opóźnieniem, ale już jest. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Miłego czytania.

„I can treat you better than he can”

W milczeniu podążała za brunetem długim, jasnym, hotelowym korytarzem. Wynajęty dla niego apartament znajdował się na samym jego końcu. Z każdym krokiem zbliżającym ich do celu, nachodziły ją coraz większe wątpliwości czy podjęła właściwą decyzję. Przecież była zaręczona, wkrótce miała wyjść za mąż. Jak mogła się zgodzić, żeby przez kilka dni dzielić pokój z innym mężczyzną? Ale przecież to Seiya. Może trochę się zmienił, stał się bardziej męski niż dawniej, a przez to też przystojniejszy, ale w końcu to nie ma znaczenia. To nadal jej przyjaciel. Nawet nie zdawała sobie sprawy, że z każdą chwilą idzie coraz wolniej, on jednak to zauważył. Zatrzymał się przed właściwymi drzwiami i odwrócił w jej stronę.

  • Wszystko w porządku Odango? – na dźwięk jego głosu oderwała się od swoich myśli, w odpowiedzi jedynie pokiwała głową – Jesteśmy na miejscu. Czyżbyś zmieniła zdanie? A może boisz się być ze mą sam na sam? – spytał otwierając zamek w drzwiach kartą magnetyczną.
  • Przecież to nic takiego. Dlaczego miałabym się bać? – odparła wesoło, ale jej uśmiech był nieco niepewny
  • Może boisz się, że jednak nie oprzesz się mojemu urokowi – odpowiedział z uśmiechem otwierając drzwi i wpuszczając ja do środka
  • Marzyciel – odparła i ruszyła w stronę wejścia

Czytaj dalej

Dirty little secret – Rozdział 2

Witajcie. Wstawiam tak szybko jak tylko się dało. Mam nadzieję, że kolejny rozdział się wam spodoba. Chętnie poznam wasze opinie. Co do częstotliwości wpisów. Postaram się wstawiać przynajmniej dwa rozdziały w miesiącu. Częściej może być ciężko, ale jeśli uda mi się napisać coś więcej, na pewno niezwłocznie to wrzucę. Miłego czytania. Pozdrawiam Yuri

„I hate that I love you”

 

Znowu w Japonii – pomyślał pędząc przed siebie drogą wzdłuż wybrzeża, w swoim grafitowym kabriolecie BMW M4, który na lotnisko podstawił jeden z asystentów jego menagera. Ciepły wiatr rozwiewał jego czarne włosy, a w ciemnych okularach odbijały się promienie letniego słońca. Nie był tu tak długo. To już prawie dwa lata. Wyjechał miesiąc po powrocie na Ziemię. Gdyby nie upór menagera, nieprędko by tu zawitał. Na szczęście udało mu się postawić na swoim i Toranosuke znalazł mu hotel poza Tokio. W prawdzie czekało na niego mieszkanie w mieście, ale nie chciał z niego korzystać. Nie chciał kusić losu. Musiał trzymać się jak najdalej od niej, tak było lepiej dla wszystkich, chociaż jemu samemu było cholernie ciężko. Gdy wracali, sądził, że wyleczył się już z tego bezsensownego uczucia, ale tak naprawdę oszukiwał sam siebie. Czytaj dalej

Dirty little secret – Rozdział 1

„I want to see you again”

 

Miesiąc wcześniej

Dzień leniwie zmierzał ku wieczorowi. Siedząc na tarasie, w swojej ulubionej kawiarni, pięć młodych kobiet relaksowało się po męczącym dniu, ciesząc się ostatnimi promieniami letniego słońca.

  • Te przygotowania mnie wykończą – westchnęła Usagi sącząc powoli koktajl – nie sądziłam, że będzie tego aż tyle, a czasu już tak mało. Dobrze, że mam was, bo inaczej chyba nie zdążyłabym z tym wszystkim
  • Wiesz, że zawsze możesz na nas liczyć – odparła siedząca obok brunetka – jednak sądzę, że Mamoru, powinien wykazać chyba nieco więcej zaangażowania, a nie zrzucać wszystko na ciebie
  • W końcu, jakby nie patrzeć, to też jego ślub – dodała Mako, odkładając jednocześnie szklankę z mrożoną herbatą.
  • Przestańcie, wiecie, jaki jest zajęty. Nie ma czasu na takie sprawy – blondynka broniła narzeczonego, chociaż dobrze wiedziała, że przyjaciółki mają sporo racji
  • Chociażby nie wiem jak był zapracowany, to nie jest w porządku. Dlatego, wpadłyśmy na pewien pomysł – powiedziała Minako z tajemniczą miną

Czytaj dalej

Dirty little secret – Prolog

Obiecywałam, że będzie po świętach i voilà. Mam nadzieję, że prolog was zainteresuje. Postaram się jak najszybciej wstawić pierwszy rozdział. Pozdrawiam Yuri

„Dwa serca, dwa smutki”

Mimo wczesnego popołudnia, niewielki bar, który z czystym sercem można by nazwać pospolitą speluną, tętnił już życiem i głosami, z lekka podpitych, stałych bywalców. Nad nimi unosiła się, gęstniejąca z każda minutą, gryząca chmura papierosowego dymu. Zdawało się jednak, że siedzącemu przy barze, ciemnowłosemu mężczyźnie specjalnie to nie przeszkadza, chociaż zdecydowanie nie wyglądał na osobę, odwiedzającą tego typu miejsca. Wpatrywał się niemal nieprzerwanie, w trzymaną w dłoni szklankę, wypełnioną do połowy bursztynowym płynem, nie zwracając zupełnie uwagi na otoczenie.  Kostki lodu cicho stuknęły o siebie, gdy uniósł naczynie do ust by upić kolejny, spory łyk. Jego myśli ponownie zalała fala słodko-gorzkich wspomnień. Czytaj dalej